Była tam nawet kareta!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tam był taki konkurs, że trzeba było napisać na odwrocie biletu swój numer telefonu i wrzucić do takiej szklanej bańki to było losowanie i zwycięzca miał otrzymać nagrodę w postaci całodziennej przejażdżki zabytkowym samochodem. Tata nie pamiętał swojego numeru, więc na drugim normalnym bilecie też napisałam numer mamy. Po zwiedzeniu całego muzeum poszliśmy do restauracji. Potem wróciliśmy do domu.
Na tym blogu będą różne rzeczy; od zwykłych wpisów po przepisy. Zapraszam do komentowania!
poniedziałek, 18 lipca 2011
Opowiastka o wycieczce do Otrębusów
17.VI byłam na pieszej wycieczce do Otrębusów. Byłam tam w Muzeum Motoryzacji.
Opowiastka o kolonii zuchowej
To była kolonia bez ogniska! Szkoda. Jak już niektórym wiadomo, 12.VI byłam w fabryce czekolady i cukierków. Innego dnia miałyśmy też śpiewanki z chłopakami, jeszcze innego byłam na trzech wycieczkach w jednej tak więc na kolonii naprawdę było ciekawie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
